|
Blog > Komentarze do wpisu
Laptop za 20 dolarów nadchodzi z IndiiTirupati - je¶li nie slyszeli¶cie o tym mie¶cie w Indiach, ju¿ nied³ugo us³yszycie. Zapamiêtamy je albo jako miejsce, w którym Indie dokona³y prze³omu edukacyjnego na skalê globaln±, albo wystawi³y siê na globaln± ¶mieszno¶æ. W³a¶nie w Tirupati (le¿y w stanie Andra Prade¶) rz±dowa indyjska Narodowa Misja ds. Edukacji ma pokazaæ dzi¶ laptopa za 20 dol. Takiego, który bêdzie dostêpny dla niemal ka¿dego dziecka i móg³by byæ rozdawany najubo¿szym przez pañstwo. Jak pisz± indyjskie gazety (np. Indian Express), laptop zosta³ opracowany przez Vellore Institute of Technology, Indian Institute of Science z Bangalore, i IIT Madras. Ma bezprzewodowo ³±czyæ siê z internetem, ma mieæ 2GB pamiêci, prost± konstrukcjê. Wiêcej o specyfikacji jest tutaj (choæ i tak ma³o), a historia o tym jak Indie odrzuci³y kilka lat temu ofertê komputeryzacji swych najm³odszych, której chcia³ dokonaæ program One Laptop Per Child (OLPC), dostarczaj±c komputery za 100 dolarów za sztukê, mo¿na przeczytaæ tutaj. Wtedy Indie postanowi³y siê uniezale¿niæ i zbudowaæ laptopa w³asnymi si³ami. Nicholas Negroponte, by³y za³o¿yciel MIT Media Lab i pomys³odawca programu OLPC w±tpi, czy Indusom siê uda. Powiedzia³ w rozmowie z Boston Globe, ¿e sam wy¶wietlacz laptopa kosztuje wiêcej ni¿ 20 dolarów, wiêc koszt 20 dol. za komputer to pobo¿ne ¿yczenia, które niewiele maj± wspólnego z rzeczywisto¶ci±. Wed³ug zapewnieñ urzêdników z New Delhi, indyjski laptop mia³by kosztowaæ dziesiêæ razy mniej ni¿ najtañsze netbooki, które dzi¶ s± oferowane na rynku. Czê¶æ indyjskich przedsiêbiorców te¿ nie wierzy, ¿e mo¿na wyprodukowac komputer tak tanio, ale rz±d ma nadziejê, ¿e pomog± korzy¶ci skali. Laptopy maj± zostaæ przecie¿ wypuszczone w dziesi±tkach milionów egzemplarzy i dziêki temu koszt produkcji mia³by spa¶æ do 10 dolarów... Na razie istnieje tylko prototyp komputera za 20 dolarów i chwilowo nie ma firmy, która chia³aby go wyprodukowaæ. Nie wiadomo te¿, czy prêdko siê znajdzie, bo Indie nie s± potêg± w produkcji sprzêtu komputerowego. O nowym cudzie indyjskiej gospodarki po najtañszym samochodzie, czyli Tata Nano mo¿na przecztytaæ ju¿ wszêdzie: na BBC, w FT, w gazetach indyjskich. Wszyscy piej± z zachwytu, ale ca³a historia z laptopem Indii jest g³êbsza ni¿ tylko doniesienia o bardzo tanim komputerze. Rz±dowy program komputeryzacji i alfabetyzacji Indusów to przecie¿ nie tylko tani komputer. Rz±d chce dotowaæ pod³±czenie do internetu uczelni indyjskich, umo¿liwiæ dzieciom e-learning za po¶rednictwem specjalnego portalu Sakshat - to kluczowe w pañstwie, w którym dobra droga jest na prowincji nadal rzadko¶ci±. S³owem - Indie planuj± wykorzystanie wielkiego potencja³u ludzkiego, który maj±. Wszystko po to, ¿eby stworzyæ spo³eczeñstwo informacyjne. Je¶li to siê uda, to Indie za kilkana¶cie lat mog± staæ siê prawdziw± potêg± wiedzy, i to jest prawdziwa super-historia. Wiêcej o ca³ym programie pisze niezawodny The Hindu. To znaczy, ¿e New Delhi stawia na wiedzê ju¿ nie tylko w sensie przyci±gania inwestycji technologicznych do Bangalore i innych miast, ale maj± wizjê przysz³o¶ci ca³ego pañstwa z wiedz± jako przewag± konkurencyjn±. Jak to w Indiach, skala przyt³acza. Nawet je¶li nad Gangesem jest wci±¿ 40 proc. (!) analfabetów, je¶li dzi¶ abslowenci uczelni technicznych nie s± tak super jak siê o nich s±dzi, warto uwa¿nie obserwowaæ ten projekt. Je¶li Indusom siê uda - to zrobi± skok, o jakim Chinom siê nie ¶ni³o. Oczywi¶cie, je¶li wszystko nie rozp³ynie siê w indyjskiej biurokracji. Times of India pisze w komentarzu redakcyjnym wprost:
Mo¿e, ale nie musi. Ja bêdê Indusom z ciekawo¶ci± kibicowa³, bo je¶li im siê uda wdro¿yæ program edukacyjny, program informatyzacji, to bêd± daleeeeeko z przedu przed ca³± reszt±. Indie to w koñcu ponad miliardowy naród, który przy wszystkich ograniczeniach, ma po³owê (!) populacji m³odsz± ni¿ 25 lat. To nie¼le rokuje na przysz³o¶æ. Kiedy minie kryzys, kto¶ musi z niego wyj¶æ silniejszy i zdaje siê, ¿e Indie mog± byæ w³a¶nie przyk³adem takiego pañstwa. Gdyby tylko Polska mia³a podobny, spójny program edukacyjny... W koñcu na co¶ powinni¶my wydaæ pieniadze unijne na rozwój, których mamy niemal 10 mld euro w Programie Operacyjnym Kapita³ Ludzki? Niekoniecznie kopiuj±c Indusów, ale po prostu ucz±c siê od nich - najwy¿szy czas zacz±æ zdobywaæ jak±¶ now± przewagê konkurencyjn±. W przeciwnym wypadku zostanie nam tylko czekanie na to jak Dell przeniesie sw± niedawno otwart± fabrykê w £odzi dalej na Wschód. wtorek, 03 lutego 2009, maciej_kuzmicz
TrackBack
Komentarze
2009/02/04 11:48:41
Tak do wizji maj± zaciêcie, to prawda. I potrafi± je snuæ. Ale wystarczy spojrzeæ na to, co siê dzieje na drogach i widaæ czym s± bariery wzrostu w pañstwie rozwijaj±cym siê... A co do laptopa za 20 dol. - to ekhm, to nie bêdzie laptop - ale co¶ w rodzaju USB z wy¶wietlaczem, i nie za 20, ale za 40 dolarów. Ale je¶li zrewolucjonizuje edukacjê w Indiach, mo¿e byæ nawet ko³owrotkiem za 50 dol. od osoby - byle zalfabetyzowa³o te 400 mln niepi¶miennych.
Go¶æ: Ciekawy, chello087207063098.chello.pl
2009/02/04 12:34:13
Czy móg³by¶ podaæ linka do jaki¶ informacji jak to w rzeczywisto¶ci wygl±da?
2009/02/04 12:56:27
Tak wygl±da cudo, które mia³o byæ w za³o¿eniu laptopem, ale jest czym¶ zupe³nie innym:
timesofindia.indiatimes.com/Hyderabad/10-laptop_proves_to_be_a_damp_squib/articleshow/4072417.cms i tak: www.hindu.com/2009/02/04/stories/2009020457282000.htm W The Hindu s± zdjêcia. Ja nie wiem, co na nich jest, ale wygl±da mi to na pendrive z ma³ym ekranem... Trochê wtopa. A Indusi w¶ciekli, wystarczy tylko zobaczyæ komentarze pod tekstem na Rediff.com: inhome.rediff.com/money/2009/feb/03india-unveils-10-dollar-laptop.htm 2009/02/05 13:14:08
Wlasnie wrocilam z Indii i Nepalu. I mam wrazenie, ze po pomysle Tata: samochod za 1000$ dla kazdej rodziny, teraz laptop za 20 dol dla kazdego dziecka dobrze byloby rozpoczac od skromniejszych wyzwan. Np kawalek szmaty do okrycia dla kazdego mieszkajacego na ulicy, lub wieksze wyzwanie - skromniusienki namiocik dla kazdego takiego. Mozna dorzucic do tego poare starych tenisowek. To kpina co wypisuja gazety o skoku Indii, nie piszac nic o makabrycznej rzeczywistosci kilkuset mnilionow ludzi, nie tylko 100 mil. niedotykalnych. W Indiach nawet woda butelkowa nalezy do Taty, nie mowiac o komorkach itd. gdzie tego skurw....a wrazliwosc spoleczna, pomysl na zmiane stosunkow spolecznych ? Jego i innych skurw., induskich (wotewer - hinduskich) a caly swiat tylko tak nad nimi pieje piszac o demokracji w Indiach i ilosci miliarderow w Indiach. Chyba bylam w zupelnie innym kraju!!!
2009/02/05 13:24:06
Wiem dok³adnie, o czym mówisz - ale Indie s± po prostu tak ró¿norodne, tak wielkie i tak kolorowe, ¿e nie sposób sprowadziæ ich do wspólnego mianownika. Sama o tym wiesz - sama widzia³a¶. Je¶li idzie po pêkniêcie Indii, ró¿nice, to rzuæ okiem do Czytelni bloga - taki dzia³, który mo¿esz znale¼æ tutaj: swiatinaczej.blox.pl/strony/czytelnia.html
Tam s± moje teksty o tej niepiêknej stronie Indii, polecam maciek 2009/02/05 16:42:27
Przepraszam Maæku, ¿e siê wtr±cam, ale kole¿anka mnie rozz³o¶ci³a.
Droga Zyto. Akurat Tata jest jednym z najporz±dniejszych w tym kraju biznesmenów. Jednym z niewielu, którzy zbudowali swój maj±tek nie na przekrêtach, a na d³ugotrwa³ej pracy. To rodzinny interes z ponad stuletni± tradycj± - co bior±c pod uwagê co tu siê dzia³o przez owe sto lat zas³uguje na szacunek. A je¶li pytasz Zyta o pomys³y jak pomóc, to wierz mi, ¿e akurat ten Pan ma ich trochê, tak jak mia³ jego ojciec i dziadek. W³±cznie ze wspomaganiem Ghandiego w swoim czasie. Wiêc ³askawie poczytaj zanim zaczniesz kogo¶ wyzywaæ od sku***** Pewnie ¿eby nie byæ sk*** powinien wyprzedaæ maj±tek i oddaæ siê medytacji z gandzi±? A mo¿e lepiej jednak niech zarabia, by mia³ z czego swoj± charytatywn± dzia³alno¶æ finansowaæ? www.srtt.org/index.htm Owszem - Indie maj± potwornie du¿o problemów i owszem - nie robi siê wystarczaj±co du¿o. Maj± problemy z politykami, maj± problemy z w³asnymi nawykami (pocz±wszy od plucia i sikania na ulicach) etc. Ale to chyba jednak bardziej skomplikowane ni¿ "bogaci wyzyskuj± biednych". Jak ju¿ - to raczej Rosja - która wysysa³a soki z Indii przez lata w ramach kontraktu wojskowego, a wcze¶niej pó³ Europy, które sobie tu bezkarnie hasa³o do dzi¶ zreszt± trzymaj±c dumnie w swoich zbiorach "koronê Indii". hehe, a niedawno siê rozpisywa³em o dumie Indusów. Chyba siê zarazi³em. :) 2009/02/05 18:08:34
W³a¶nie po to s± komentarze, ¿eby siê wtr±caæ :-) A ju¿ zupe³nie powa¿nie: jest jasne, ¿e mo¿na by³oby w Indiach zacz±æ od "mniejszych wyzwañ". Ale których? G³odu? Nêdzy? Alfabetyzacji? Dyskryminacji kulturowej/p³ci/religii? Bo to wszystko s± problemy Indii, a raczej ich wierzcho³ek.
Moim zdaniem, Indie wezm± siê do roboty - ale nie odgórnie, tylko oddolnie, w³asnie dziêki rosn±cemu biznesowi. I to ju¿ wkrótce... Kryzys im pomo¿e. A co do zara¿ania siê dum± Indusów/Chiñczyków/Azjatów w ogóle - to jest dziecinnie ³atwe ;-) Ja do dzi¶ broniê - je¶li jest taka potrzeba - wszystkich, którzy mieszkaj± na wschód od Moskwy i zachód od Anchorage... Tam jest tak inaczej, ¿e trudno to wyja¶niæ.
Go¶æ: , chello089078088125.chello.pl
2010/01/23 22:23:24
a dlaczego wyprodukowanie laptopa za 10$ mialoby by byc niemozliwe, np. w Chinach czy w Indiach? Wystarczy odkupic/stworzyc projekty jakis ~200 Mhz procesorow, skopiowac ethernet i svga, zbudowac fabryki (za grosze - tania sila robocza) i rozpoczac produkcje. Owszem poczatkowe koszty beda wysokie, ale juz za czasow zwiazku radzieckiego kopiowali pomysly amerykanskich ukladow scalonych i 'przenosili gory' - pozostanie jeszcze jakosc tego produktu - ale to w tej chwili jest najmniej wazne - po stworzeniu takiej linii produkcyjnej mogliby zalac indie czy swiat lapotopami, czego dowodem jest popularnosc nano - on nie ma zastapic samochodu czterokolowego tylko trojkolowce...
|
¦wiat Inaczej TV
¦WIAT INACZEJ TV: Gore, Schwarzenegger i inni o globalnym ociepleniu p>
Mo¿na w nie wierzyæ, mo¿na nie wierzyæ - ale je¿eli niemal 200 liderów globalnych twierdzi, ¿e to najwiêksze wyzwanie naszych czasów, to warto przynajmniej obejrzeæ film, który wyja¶nia o co w tym wszystkim chodzi Wiêcej filmów ¦wiat Inaczej TVJEST TUTAJ »
Spójrz na ¶wiat inaczej
Od¶wie¿ zawarto¶æ agregatora
O mnie i o blogu
Nazywam siê Maciej Ku¼micz, moja pasja to pañstwa rozwijaj±ce siê. Zdarza mi siê o nich pisaæ - wiêcej znajdziesz w CZYTELNI» Prowadzê badania naukowe w SGH, wspó³pracujê ze stowarzyszeniem Global Development Research Group » Wiêcej o tym, kim jestem znajdziesz TUTAJ» br>¦wiat Inaczej to blog o tym, co nie mie¶ci siê w polskich mediach, a jest na tyle ciekawe i wa¿ne, ¿e powinni¶my o tym wiedzieæ. Zobacz kto i po co pisze ¦wiat Inaczej » NAPISZ DO AUTORA
|
A Indie w ogóle s± równie zadziwiaj±co dobre w wizjonerskich i wielkich planach (ring autostradowy wokó³ ca³ych Indii ³±cz±cy Mumbai, Delhi, Kalkutê, Chennai i Bangalore; "gazyfikacja" transportu publicznego w Delhi, projekty ekologicznych miast etc), jak nieudaczne w ³ataniu prostych dziur w drodze. Chyba nigdy tego nie pojmê.